Strony

Patchwork

Niewiele jest w naszej kolekcji gier typowo dwuosobowych. Choć specjalnie od nich nie stronimy to wolę kiedy mamy możliwość zasiąść do gry w większym gronie. Są jednak takie gry dwuosobowe, które oferują na tyle ciekawą rozgrywkę, że nawet to ograniczenie mnie nie odstrasza. Do nich własnie należy Patchwork.

na zdjęciu pudełko gry patchwork w odcieniach brązu z ilustracją patchworkowej kołderki

Zawartość


Po otwarciu pudelka ukazuje nam się całkiem pokaźny stosik kolorowych elementów w różnych kształtach, przypominających te z gry tetris. Ponadto mamy guziki pełniące jednocześnie rolę waluty i punktów oraz małe elementy 1x1 czyli łatki. Jest i żeton specjalny, który dostaje pierwszy zawodnik spełniający wymagany warunek czyli ułożenie kołderki 7x7.
2 plansze kołder, na których gracze będą tworzyć swoje patchworkowe kołderki oraz plansza czasu.


na zdjęciu rozgrywka w patchwork, na środku leży plansza z torem czasu, wokół niej elementy kołderki a po bokach dwie plansze graczy


Każdy z graczy otrzymuje tez po jednym znaczniku, który będzie się poruszał po planszy czasu, odmierzając tym samym czas do końca gry. Pionek neutralny będzie nam wskazywał zakres elementów, które mamy w danej turze do dyspozycji.


na zdjęciu zbliżenie na pionka neutralnego wyznaczającego elementy do dobrania

Jak gramy


Rozgrywka jest niezwykle prosta i sprowadza się do kilku podstawowych ruchów. W swojej turze gracz może umieścić na planszy jeden z dostępnych elementów, płacąc za niego odpowiednią ilość guzików i poruszając swojego pionka na planszy czasu. Elementy, z których szyjemy kołderkę mają różny koszt wyrażony w walucie w postaci guzików oraz w czasie przybliżającym nas do końca rozgrywki i to od nas zależy jak gospodarować będziemy oboma tymi zasobami.
Inną akcją jaką możemy wykonać jest przesunięcie swojego pionka na planszy czasu i otrzymanie za to zapłaty w postaci guzików.


na zdjęciu plansza czasu a na niej pionki dwóch graczy,wokół leża kolorowe elementy do dobierania


Ostatecznie dążymy do tego aby zakryć wybranymi elementami jak największą część naszej planszy zanim pionek jednego z graczy dotrze do mety. Jest to o tyle ważne, że na koniec gry każdy niezakryty fragment planszy będzie nas kosztował -2 punkty. Zdecydowanie zaprocentuje tu umiejętne zarządzanie zarówno czasem, guzikową walutą jak i przestrzenią na naszej planszy. Szczególnie, że na jednego z graczy czeka bonus w postaci 7 punktów za najszybsze uszycie kompletnej kołderki o wymiarach 7x7. 


na zdjęciu zbliżenie na planszę gracza, w tle widać elementy do dobierania ułożone w okrąg

Podsumowanie


Gra stworzona przez Uwe Rosenberga (znanego między innymi z Fasolek czy Agricoli) charakteryzuje się bardzo prostymi zasadami i dzięki temu doskonale nadaje się dla początkujących graczy i do grania z dziećmi. Niech Was to jednak nie zmyli, jeśli zasiądzie do gry dwóch planszówkowych wyjadaczy to z całą pewnością i oni dobrze spędzą czas.

Jeśli chodzi o granie z dziećmi to mimo, że wydawca sugeruje wiek gracza powyżej 8 lat, uważam że bez problemu do rozgrywki zaprosimy też dzieci młodsze i to od 6 roku życia. 
Nic z resztą nie stoi na przeszkodzie aby początkowo uprościć trochę reguły gry poprzez możliwość dobierania dowolnego kafla z całej puli. 

Patchwork to gra uniwersalna i bardzo żałuję, że nie jest zaprojektowana dla większej liczby graczy. Myślę, że wtedy rozgrywka nabrałaby jeszcze większych rumieńców a co najważniejsze moglibyśmy zagrać rodzinnie bez konieczności losowania kto tym razem rozegra partię a kto pozostanie tylko obserwatorem.
Niemniej jednak grę polecam do grania z dużymi i małymi, mężem, żoną, znajomymi czy dziadkami. Bo to gra dla każdego :)



wydawnictwo: Lacerta
liczba graczy: 2
wiek: 8+ (sugeruje spróbować z młodszymi dziećmi)
czas gry: 30 minut
Zasady: Bardzo proste




Grę zgłaszam do projektu Grajmy!




4 komentarze:

  1. Lubimy i "Patchwork", i nieco podobny "Ogródek" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatecznie Ogródek wydałam, żeby zrobić miejsce na inne gry ale faktycznie, też się przyjemnie grało 🙂

      Usuń
    2. U nas wciąż obie jeszcze nie ograne...
      A czytanie podobnych wpisów wcale nie sprzyja "robieniu miejsca na inne gry" ;)

      Usuń
    3. Oj tam, miejsce na gry zawsze się jakieś znajdzie :)

      Usuń